1. To było wczoraj, jest i teraz, bo tak jest w Twoim Domu, Boże, że wszystko w sercu szczęściem wzbiera, jak przypływ morza o wieczorze. I wtedy wszystko jest nam bliskie: wiew cichy drzew i traw zielonych, ktoś zawołany po nazwisku i księżyc w srebro przemieniony. 2. Lecz zło ukryte, zaczajone, chce wołać dzisiaj, jak wołało, by udać się w daleką stronę i znaleźć w grzechu szczęście całe. A szczęście jest w Ojcowskim Domu, w zasięgu pragnień, oczu, dłoni i Bóg nie skąpi go nikomu, kto swoje serce przed Nim skłoni.
www.ojozefmajkowski.pl